Gitara dla początkującego 'w ciemno?' 400-500 zł

Krępujesz się zadać "głupie pytanie"? Obawiasz się, że zostaniesz wyśmiany lub potraktowany jak lamer? Nic z tych rzeczy! To forum jest dla Ciebie. Pytaj bez obaw - tymi, którzy spróbują się śmiać, zajmie się admin ;-)

techmariner | 8.01.2017, 23:34

Witam wszystkich na forum. Wkrótce się okaże czy dołączę do waszej społeczności na dłużej:)

Zachciało mi się rozwijać 'drugą' połówkę mózgu i padło na gitarę. Jak każdy początkujący stoję przed dylematem: co kupić? Często czytam o tym żeby pójść do sklepu i ograć instrumenty, ale nie umiem jeszcze grać więc nie wiem jak to zrobić, i nie znam nikogo kto by mógł mi pomóc przy wyborze.

Nie wiem jeszcze jakiego typu muzykę chciałbym grać, dlatego typ gitary nie ma dla mnie większego znaczenia na tym etapie (możliwe, że czynnikiem decydującym będzie budżet). Jeżeli zobaczę, że mnie to wkręca to wtedy przy drugim podejściu, jak już będę umiał grać bardziej się nad tym zastanowię. Na obecną chwilę zależy mi tylko na kupnie czegoś co mnie nie zniechęci złą jakością wykonania.

W związku z tym chciałem zapytać, czy są może jakieś konkretne modele gitar, które zwyczajnie można brać w ciemno? Budżet do 500zł. Generalnie im mniej tym lepiej ale jak na przykład różnica między gitarą za 400 a 500 jest istotna, to wybiorę droższą. Generalnie nie mam nic przeciwko używanym ale niestety nie znam się na tym więc nie wiem czy w moim przypadku to dobra opcja.

Bardzo dawno temu troszeczkę brzdąkałem na starej PRLowskiej gitarze i pamiętam, że to z czym się męczyłem wtedy to struny wysoko nad gryfem i małe odległości między strunami (w efekcie ciężko było docisnąć konkretną strunę). Fajnie by było gdyby gitara, którą kupię, nie miała tego problemu i to akurat mogę sprawdzić w realu.

A drugie pytanie (oprócz prośby o przykładowe modele) to prośba o wskazówki gdzie w naszej stolicy warto zakupić instrument? Czy gitary są towarem, który też podlega regule, że jak 'Warszawka' to trzeba dopłacić ekstra? :) A może warto kupić online?
techmariner
 
Posty: 6
Dołączył(a): 8.01.2017, 23:04

zen | 9.01.2017, 21:55

Było już tyle razy że nawet gdybyś się wcale nie postarał i tak trafisz bez trudu na solidną porcję propozycji w tym zakresie cenowym.

Najpopularniejsze propozycje to chyba Corty, np.:
https://www.olx.pl/oferty/q-cort-x1/
https://www.olx.pl/oferty/q-cort-x2/

Jak chcesz mieć coś mniej banalnego niż Cort to mogą być polskie:
Budżetowe modele Mayonesa: https://www.olx.pl/oferty/q-mayones/
w tym modele Flame (też od Mayo): https://www.olx.pl/oferty/q-gitara-flame/
Mensfeld: https://www.olx.pl/oferty/q-mensfeld/
Avatar użytkownika
zen
 
Posty: 83
Dołączył(a): 3.12.2013, 18:35

setka | 9.01.2017, 23:51

W mojej skromnej ocenie, najlepiej zacząć od klasycznej z miękkimi nylonowymi strunami. Nie zrazisz się za szybko zmęczonymi palcami z odciskami, które potrafią być niemiłosiernie bolesne - gitara idzie w kąt. Wiem, że elektryczne tez są miękkie , ale na ćwiczenia i początek grania nie jest to chyba dobre rozwiązanie. Udaj się do jakiegoś sklepu muzycznego, na pewno Ci pomogą!!!. Powodzenia i sukcesów!!!
setka
 
Posty: 10
Dołączył(a): 30.04.2015, 21:56
Moje gitary: Framus FD-14MCE Natural Satin Legacy Series

techmariner | 10.01.2017, 00:03

Elektryczne wydają mi się bardzo skomplikowane - trzeba mieć wzmacniacz i nie wiadomo, który typ wybrać, a w klasycznych są tylko klasyczne(nylonowe) i akustyczne(metalowe) i lepiej wziąć metalowe...

Po własnym researchu skłaniam się do lag t66 lub takamine g320. Z lagiem jest problem, że nie ma go za bardzo w sklepach. No i cena obu modeli przekracza 500 ale chyba nie ma wyjścia...
techmariner
 
Posty: 6
Dołączył(a): 8.01.2017, 23:04

NormanBates | 10.01.2017, 01:07

Kolego, na pytanie "czy istnieje gitara do 500 zł którą można brać w ciemno" odpowiedź brzmi - nie. W tym przedziale cenowym nie ma mowy o powtarzalności parametrów poszczególnych egzemplarzy nawet u renomowanych producentów. Wynika to choćby z taniego materiału stosowanego w takich konstrukcjach.

Rzuca to pewne światło na wybór między gitarą elektryczną a akustyczną. Teoretycznie gryf i struny wyglądają w akustyku podobnie jak w elektryku i może się wydawać, że akustyk to taki mniej upierdliwy przypadek bo posiada "własny wzmacniacz" w postaci pudła rezonansowego. Jest jednak akurat odwrotnie - budżetowa jakość materiałów daje o sobie znać w gitarze akustycznej znacznie boleśniej niż w wypadku elektryka. Drewno w gitarze elektrycznej ma swoje znaczenie dla brzmienia, ale w wypadku gitary akustycznej jest to znaczenie kardynalne - każda oszczędność, użycie sklejki zamiast litego drewna itp. - to wszystko przekłada się na brzmienie w sposób bezpośredni. W elektryku to tylko jeden z wielu czynników.

Druga rzecz związana z upierdliwością akustyków to fakt, że mimo podobnego gryfu i strun, jest to instrument znacznie bardziej wymagający technicznie. Gitara elektryczna "wybacza" znacznie więcej. Na akustyku każde nieprecyzyjne dociśnięcie struny słychać, a i docisnąć trudniej ze względu na zwykle wyższą akcję strun.

Dlatego dobrze się zastanów. Celowo nie wspominam o gitarach klasycznych z nylonowymi strunami, bo pomysł aby od nich zaczynać nie wiedząc jaki rodzaj muzyki chce się grać jest kompletnie chybiony. Na takiej gitarze pewnych rzeczy nie zagra się po prostu - i ze względu na szeroki gryf i ze względu na nylonowe struny. O takich sposobach artykulacji (choćby podciąganie strun) jak na elektryku czy akustyku można tu zapomnieć.
Avatar użytkownika
NormanBates
 
Posty: 198
Dołączył(a): 28.10.2013, 02:39

techmariner | 10.01.2017, 22:35

Dzięki za wskazówki. Też zacząłem się jednak zastanawiać nad elektryczną. Tyle wątpliwości... Nie mogę spać w nocy :D Trochę pooglądałem filmów na youtube i widzę, że nie taki diabeł straszny.
Wyczytałem, że Yamaha Pacifica 112 jest całkiem niezła. Czy gitary elektryczne też się 'ogrywa' żeby wybrać najlepszy model czy można brać 'w ciemno'?
Ehh, chyba kupię nową bo nie wiem na co zwrócić uwagę przy używanej... Cena ok 1300zł. Czy warto tyle wydać na tą gitarę?
Mógłby mi ktoś rozjaśnić dlaczego ten model ma tyle literek? Np 112V 112JBL itd?

No i druga sprawa, jak to jest z tym wzmacniaczem?
Wiem już, że można na gitarze elektrycznej grać bez prądu ale wtedy jest to tylko ciche brzdąkanie (aczkolwiek może dzięki temu sąsiedzi mnie nie zlinczują).
Czy od razu kupuje się wzmacniacz czy na początku są jakieś inne alternatywy? Komputer? (tylko mam laptopa to nie wiem czy brak dedykowanej karty dźwiękowej nie będzie problemem...) Jak zaczynaliście?

Czy grając na elektryku, można ustawić głośność gitary tak, żeby nie przeszkadzała sąsiadom w bloku czy tylko garaż :D?

No i jeszcze jedna sprawa dotycząca użytkowania takiej gitary. Czy fakt posiadania elektryka nie sprawia, że jest się trochę 'ograniczonym' - w sensie, że ciągle trzeba nosić ze sobą kupę sprzętu? Gdybym chciał sobie zabrać gitarę do kogoś to muszę targać też wzmacniacz, kable, itd, tak?
techmariner
 
Posty: 6
Dołączył(a): 8.01.2017, 23:04

NormanBates | 11.01.2017, 01:51

techmariner napisał(a):Wyczytałem, że Yamaha Pacifica 112 jest całkiem niezła. Czy gitary elektryczne też się 'ogrywa' żeby wybrać najlepszy model czy można brać 'w ciemno'?


Już Ci wyjaśniałem - nie ma czegoś takiego jak branie w ciemno w wypadku instrumentów budżetowych. W ciemno możesz brać sprzęt za 10 tys. w górę, a i tak nasłuchasz się u lutników strasznych opowieści o markowych gniotach za te pieniądze.

Ehh, chyba kupię nową bo nie wiem na co zwrócić uwagę przy używanej... Cena ok 1300zł. Czy warto tyle wydać na tą gitarę?


Wbrew pozorom kupno gitary używanej jest bezpieczniejsze. Ewentualne mankamenty - np. pękanie, rozwarstwianie się i kręcenie drewna itp. już miały szansę się ujawnić. Nówkę kupisz spokojnie poniżej 1000 zł - jest to instrument sprawdzony, wart tej ceny. Używki znajdziesz i po 600 zł.

Mógłby mi ktoś rozjaśnić dlaczego ten model ma tyle literek? Np 112V 112JBL itd?


V-ki mają trochę inny pickguard (płytkę osłaniającą korpus), inne magnesy w pickupach, chyba trochę inny mostek i parę drobnych różnic wizualnych w stosunku do 112. Ale jeśli się nie doktoryzujesz z tego tematu to ciężko wskazać przewagi którejś wersji. A te BL itp. to już oznaczenia koloru korpusu - black itp.

No i druga sprawa, jak to jest z tym wzmacniaczem?
Wiem już, że można na gitarze elektrycznej grać bez prądu ale wtedy jest to tylko ciche brzdąkanie (aczkolwiek może dzięki temu sąsiedzi mnie nie zlinczują).
Czy od razu kupuje się wzmacniacz czy na początku są jakieś inne alternatywy? Komputer? (tylko mam laptopa to nie wiem czy brak dedykowanej karty dźwiękowej nie będzie problemem...) Jak zaczynaliście?

Czy grając na elektryku, można ustawić głośność gitary tak, żeby nie przeszkadzała sąsiadom w bloku czy tylko garaż :D?


Masz do wyboru:
- programy typu Guitar Rig, Amplitube itp. - symulujące wzmacniacz w komputerze. Musisz mieć do laptopa przyzwoite głośniki. Dobra karta dźwiękowa jest atutem, ale standardowa daje radę. To do grania w domu.

- do grania w domu i na próbie, z perkusją:
* wzmacniacz tranzystorowy 60-100 W - bez problemu ściszysz go do domowych głośności
* wzmacniacz lampowy 20-30 W - trochę gorzej brzmi na domowych głośnościach, ale brzmienie ma zazwyczaj dużo lepsze niż nawet najdroższe tranzystory


No i jeszcze jedna sprawa dotycząca użytkowania takiej gitary. Czy fakt posiadania elektryka nie sprawia, że jest się trochę 'ograniczonym' - w sensie, że ciągle trzeba nosić ze sobą kupę sprzętu? Gdybym chciał sobie zabrać gitarę do kogoś to muszę targać też wzmacniacz, kable, itd, tak?


Tak - musisz targać ze sobą piecyk. Ale przecież na tym polega cały szpan ;-)
Avatar użytkownika
NormanBates
 
Posty: 198
Dołączył(a): 28.10.2013, 02:39

techmariner | 16.01.2017, 00:04

Dałem sobie kilka dni odpoczynku i wracam do tematu. Po przemyśleniu wydaje mi się, że jednak zdecyduję się na akustyka.
Postanowiłem też zwiększyć budżet o mniej więcej 200 zł.

Prawdopodobnie będzie to gitara firmy LAG. Pierwszy kandydat to T66D:
599: http://www.rnr.pl/lag-t66d-gitara-akustyczna
485: http://www.muzyczny-fryderyk.pl/compone ... l?Itemid=0

Ten sklep Fryderyk to najlepsza oferta na nowy instrument którą znalazłem, tylko niestety musiałbym zamówić przez internet. Do RNR mogę podjechać.

W podobnej cenie jest jeszcze inny model:
629: http://www.rnr.pl/lag-t77d-gitara-akustyczna

Czy kupując gitarę w sklepie stacjonarnym można liczyć na to, że instrument zostanie 'ustawiony'? Na przykład czytałem, że można ustawić gitarę tak, żeby miała niską akcję strun - podobno ułatwia początkującym. Czy takie coś to standard czy raczej płaci się ekstra?

Zastanawiam się również, czy na przykład nie kupić gitary przez internet, pójść do lutnika żeby zrobił diagnostykę i w razie gdy okaże się, że egzemplarz jest słaby to zwrócić. Ma to sens? Znalazłem taką diagnostykę za 35zł: http://guitarhelp.pl/pl/lutnik-warszawa
Czy jest jakaś usługa, którą warto zrobić zaraz po zakupie gitary? (regulacja strun u lutnika kosztuje 40, ale są też jakieś pozycje dla nowych instrumentów za ponad 200zł... To chyba nie ma sensu dla gitary za 600??)

Ponieważ nie znam się na instrumentach to zmierzam do tego żeby komuś zapłacić za to żeby pomógł mi kupić odpowiedni egzemplarz. A tym ktosiem chyba jest lutnik bo nie wiem czy sprzedawcy można zaufać ze względu na konflikt interesów :)
techmariner
 
Posty: 6
Dołączył(a): 8.01.2017, 23:04

Overdriven | 16.01.2017, 15:51

LAG to dobry i pewny wybór, natomiast który konkretnie model - to już zależy od Twoich upodobań niestety, bo deliberowanie nad obiektywnymi różnicami jakościowymi w sytuacji gdy wszystkie modele są w budżetowej cenie, nie ma sensu. Jak sam nie wypróbujesz to się nie dowiesz, przy czym jeśli nie masz doświadczenia i ugruntowanych preferencji, to ogrywanie w sklepie też nie ma wielkiego sensu.

To czy gitara zostanie wstępnie ustawiona w sklepie zależy od sklepu - są takie, w których urzęduje lutnik i robi takie rzeczy - standardowo albo za dopłatą. Generalnie zawsze zalecane jest aby zrobić sensowny setup po zakupie, co czasem potrafi sporo zmienić w wypadku takich budżetowych gitar. Zakres zależy od egzemplarza - czasem ustawienie niskiej akcji strun wymaga regulowania krzywizny gryfu, a nawet korygowania progów. Każdy lutnik oceni i wyceni zakres roboty - ale dopóki nie przyjdziesz z konkretnym egzemplarzem, to się nie dowiesz.

Podsumowując - nie doktoryzuj się, bo moim zdaniem masz marne szanse aby wybrać taki model, o którym za rok czy dwa będziesz mógł powiedzieć, że faktycznie był to wybór trafiony jeśli chodzi chociażby o brzmienie. Bierz to co "się do Ciebie uśmiecha", nawet przez internet, zakładając z góry, że tych parę dych dorzucisz potem oddając instrument lutnikowi. To nie będą wyrzucone pieniądze.

No chyba że masz kogoś doświadczonego, z kim mógłbyś połazić po sklepach.
Avatar użytkownika
Overdriven
 
Posty: 141
Dołączył(a): 4.02.2014, 16:01

Balbin22 | 18.01.2017, 00:28

Tez mnie zawsze śmieszy jak kolesie mędrkują na forach jak to "ogrywają" po sklepach gity za kilka stówek nie mając żadnego doświadczenia i pojęcia czego tak na prawdę szukają.
Balbin22
 
Posty: 24
Dołączył(a): 22.03.2014, 16:58
Następna strona

Forum Początkujących Gitarzystów