Jak z Les Paula zrobić strata ;-)

struny, paski, kable, pokrowce i futerały, kostki, środki czyszczące itp.

nardens11 | 21.06.2014, 13:07

Witam, mam pytanie o rozłączanie cewek humbuckera. Mam gitarę typu LP z dwoma dość ciemno brzmiącymi humbuckerami, właściwie gram stale tylko na przymostkowym. Gitarka jest fajna, wygodna, świetnie trzyma strój, ma dobry sustain i ogólnie mi odpowiada - ale chciałbym zrobić coś aby móc uzyskać też jaśniejesz brzmienia ala singiel. Co byście radzili? Bawić się w rozłączanie cewek? Ma to szansę zabrzmieć jak zwykły singiel? Czy może pokusić się o wstawienie dodatkowego singla między humbuckery - tak jak to się widuje w superstratach?
nardens11
 
Posty: 3
Dołączył(a): 21.06.2014, 12:58

NormanBates | 21.06.2014, 21:45

Podobno są robione humbuckery które konstrukcyjnie są po prostu zestawem dwóch singli, ale normalny humbucker to nie są dwa połączone single i nawet po rozłączeniu cewek nie będzie brzmiał jak singiel. Te cewki w humbuckerze mają inne uzwojenie, w inny sposób zbierają dźwięk niż singiel. Było już na ten temat w innym wątku. Róznica nie jest wielka, ale Pytanie czy taka różnica będzie dla Ciebie akceptowalna czy nie to pytanie wyłącznie do Ciebie.
Avatar użytkownika
NormanBates
 
Posty: 202
Dołączył(a): 28.10.2013, 02:39

Libi | 22.06.2014, 13:36

Tutaj masz aukcję na której gość wystawia tak przerobionego LP: http://allegro.pl/hagstrom-super-swede-i4346146000.html
Możesz spróbować skontaktować się z nim i popytać czym się taką przeróbkę je i ile ona kosztuje, ale nie wygląda ona na prostą.
Avatar użytkownika
Libi
 
Posty: 133
Dołączył(a): 24.11.2013, 22:11
Lokalizacja: Kraków

LuuGit | 22.06.2014, 15:30

Mam założony przełącznik typu push-pull rozłączający cewki w Mensingerze Preacherze - to klasyczna konstrukcja typu Les Paul, wklejany gryf, mahoniowa deska. Humbuckery Haussel. Nie będę twierdził że po rozłączeniu cewek brzmią jak single bo trudno powiedzieć do jakiego singla i w której gitarze zamontowanego należałoby to porównać. Ale efekt jest moim zdaniem znakomity, zwłaszcza na przystawce przygryfowej i niewielkim przesterze daje to piękny, głęboki dźwięk - taki jak ma być.

Szukając możliwości zbliżenia się z brzmieniem do fenderów wyposażonych w single lub nawet "mydełka" p90 bardzo często korzystam z rozłączania cewek - na pewno warto sobie taką opcję zafundować jeśli potrzebujesz uzyskać takie brzmienia od czasu do czasu. Nie wiem ile kosztuje montaż singla w istniejącej desce, ale na pewno będzie wielokrotnie droższy niż przeróbka elektroniki.
Avatar użytkownika
LuuGit
 
Posty: 316
Dołączył(a): 12.11.2013, 01:52
Moje gitary: Hagstrom Swede, Jolana Iris, Defil Aster, Mensinger Preacher, Harley Benton ST-62, Harley Benton TE-60
Moje wzmacniacze: Bash Studio Head 20
Pozostały sprzęt: Hesu 2x12, DOD Classic Tube FX53

ent_liczek | 23.06.2014, 00:28

Już sam tytuł tego wątku pokazuje słusznie, choć być może nieświadomie, że kwestia uzyskania brzmienia które kojarzymy jako "singlowe" nie sprowadza się bynajmniej do kwestii przetworników. Przystawki typu single coil montowane są zazwyczaj (i nie bez powodu) w gitarach o budowie zupełnie innej niż LP - są to z reguły konstrukcje lżejsze, z drzew liściastych zamiast mahoniu, z wkręcanym gryfem itd. Pytanie czy różnica między singlem a rozłączonym humbuckerem będzie bardziej słyszalna niż różnice wynikające z cech samej gitary - nawet gdyby wyfrezować w desce dziurę na prawdziwego singla...

Skoro taka przeróbka i tak nie ma szansy grać jak Fender, to po co kopać się z koniem? Niech Ci lutnik zrobi rozłączanie cewek (o ile Twoje humbuckery pozwalają na to) i na tym poprzestań. To nie będzie strat, ale poszerzysz wyraźnie zakres brzmienia. Zaleta takiego rozwiązania jest taka, że jeśli bardzo tęsknisz za prawdziwym stratem, to zwiększa ono szansę że go kiedyś kupisz. Jak się wykosztujesz na montowanie singla w LP to szanse pewnie spadają ;-)
ent_liczek
 
Posty: 23
Dołączył(a): 5.12.2013, 01:18

Akcesoria gitarowe