Odległość przystawek od strun

Elektronika, przeróbki, naprawy, renowacje gitar, porady lutnicze.

_gooroo_ | 25.11.2013, 18:15

Hej! Czy ktoś podpowie jakie są prawidłowe odległości humbuckerów od strun w wypadku gitarki typu lespaul i w ogóle podpowie jakieś zasady regulacji przystawek? Ktoś się bawił tymi śrubkami na puszkach?
Avatar użytkownika
_gooroo_
 
Posty: 91
Dołączył(a): 25.11.2013, 18:10

Tremolius | 26.11.2013, 16:35

Odległości powinny być takie same dla obu przystawek i wynosić 1,6 dla strny E1 oraz 2,4 mm dla E6. Te śrubki to tzw. nabiegunniki - można ich użyć jeśli któraś struna słabiej brzmi (np. skrajne struny). Ale to są książkowe zalecenia i jak zwykle musisz poeksperymentować. Nie warto dojeżdżać za bardzo do strun bo w którymś momencie zacznie się pogarszać sustain. Z kolei za daleko - to wiadomo, sygnał będzie za słaby.
Avatar użytkownika
Tremolius
 
Posty: 29
Dołączył(a): 15.11.2013, 20:26

Overdriven | 13.03.2014, 01:31

A moim zdaniem - jeśli temat jest jeszcze aktualny - różnica odległości od przetwornika między strunami wiolinowymi i basowymi ma znaczenie głównie przy singlach. Humbuckery powinny być ustawiane na ok. 2,5 mm od przetwornika.
Avatar użytkownika
Overdriven
 
Posty: 142
Dołączył(a): 4.02.2014, 16:01

nolmo | 7.06.2014, 22:23

Temat zawsze aktualny więc powiem jaki ja mam sposób jeśli chodzi o humbuckery. Przyciskam strunę E1 i E6 na ostatnim progu (przy humbuckerze, nie przy główce ;-) i mierzę tak żeby mieć 2,5-3 mm odległości puszki od dołu struny przy gryfie i ok. 2 mm w humbuckerze przy mostku.

Ta odległość jest tak na prawdę kwestią indywidualnej oceny i nie ma tu sztywnych reguł zwłaszcza, że w zależności od konstrukcji przystawek, rodzaju magnesu itp. ta "zalecana", optymalna wartość jest różna. Ja mówię o moim przypadku - przystawkach z magnesami Alnico. Na to nakładają się preferencje dot. brzmienia, bo odległość przystawki od strun ma wyraźny wpływ na brzmienie. Im bliżej strun tym brzmienie jest jaśniejsze, a sygnał mocniejszy. Rośnie jednak jednocześnie ryzyko przesterowywania się dźwięku oraz pogorszenia sustainu.
"Wszyscy z zasady rozwalają gitary elektryczne. Jakby człowiek rozwalił puzon, to by go wyśmiali. "
Haruki Murakami
Avatar użytkownika
nolmo
 
Posty: 148
Dołączył(a): 11.11.2013, 17:46

BaltazarG | 7.06.2014, 23:33

Dodałbym do tego z własnego doświadczenia, że zbyt mała odległość przystawki od strun prowadzi do objawów... trudno mi to nazwać, jest taki etap chrypy czy zapalenia gardła gdy głos zaczyna świszczeć i niknąć, czasem u ludzi bardzo mocno zdenerwowanych występuje taki efekt zwany bezgłosem albo afonią - i ja taki rodzaj efektu obserwowałem jak przesadziłem z podnoszeniem przystawek.
BaltazarG
 
Posty: 59
Dołączył(a): 8.11.2013, 02:07

darekkon | 13.06.2014, 21:01

A skąd wiadomość że mierzy się przy naciśniętej strunie? Jak też zawsze mierzyłem bez naciskania :(
darekkon
 
Posty: 9
Dołączył(a): 13.06.2014, 20:55

nolmo | 13.06.2014, 21:52

A od lutnika...
"Wszyscy z zasady rozwalają gitary elektryczne. Jakby człowiek rozwalił puzon, to by go wyśmiali. "
Haruki Murakami
Avatar użytkownika
nolmo
 
Posty: 148
Dołączył(a): 11.11.2013, 17:46

darekkon | 13.06.2014, 22:55

A...! ;-)
darekkon
 
Posty: 9
Dołączył(a): 13.06.2014, 20:55

Kącik Majsterkowicza