Prośba o pomoc przy wyborze wzmancniacza

Comba, heady, kolumny. Tranzystor, lampa i cyfra - porady, porównania, opinie

SlothY | 31.12.2017, 22:51

Witam!
Planuje zakup swojego pierwszego w miarę porządnego wzamcniacza(pierwszego po pierdziawce). Sam nie orientuję się jeszcze zbyt dobrze w tym sprzęcie dlatego proszę o pomoc.
Gram głównie muzykę metalową i hardrockową. Potrzebuję czegoś na czym będę mógł znaleść swoje własne brzmienie. Mój budżet wynosi max. 1500 zł. Myślałem nad Marshall MG50CFX. Co wy myślicie na ten temat?
SlothY
 
Posty: 2
Dołączył(a): 31.12.2017, 22:44

mendez | 21.06.2018, 00:40

Temat pewnie nieaktualny ale przestrzegam przed serią Carbon Fibre - moim zdaniem to jest marketingowa ściema dla tych co chcą mieć koniecznie logo Marshall, ale niekoniecznie mają pojęcie o jakie brzmienie im chodzi, nie mówiąc o jakimkolwiek porównaniu z lampą, którą spokojnie kupi się za te same pieniądze - tyle że oczywiście bez tego logo. Marshall jedzie na marce jaką zrobił sobie za pomocą high-endowych wzmaków lampowych - mając taką markę może wciskać ludziom tanią chińszczyznę i zawsze znajdzie się taka grupa odbiorców, która będzie sobie nawet chwaliła zakup zanim dorośnie do porównania z innym sprzętem...
Avatar użytkownika
mendez
 
Posty: 85
Dołączył(a): 16.12.2013, 18:30

Rodeo | 20.02.2019, 10:48

Bardzo słuszna uwaga mendeza, bo często te wielce markowe sprzęty nie mają ni w ząb odniesienia do jakości jaka wynikałaby z ich renomy. Dotyczy to oczywiście przede wszystkim tych budżetowych sprzętów. Wiem bo sam się przejechałem na własnej skórze kupując wzmacniacz z pierwszoligowym logo. Pól roku temu udało mi się wyzbyć nietrafionego nabytku i kupiłem tańszego lepiej sprawującego się NUXa Mighty 50X.
Rodeo
 
Posty: 1
Dołączył(a): 20.02.2019, 10:31

LuuGit | 31.03.2019, 16:27

To dotyczy przede wszystkim wzmacniaczy tranzystorowych i cyfrzaków. Kiedyś zamieniłem budżetowego Boehringera na wypasionego Fendera Mustanga. Jak teraz po latach słucham nagrań z tych pieców to prawda jest taka, że ten Berhringer brzmiał na przesterach dużo przyzwoiciej niż markowy Fender, jakby ktoś nie wiedział co gra, mógłby spokojnie pomylić z lampą gdyby nie charakterystyczny dla tranzystorów rodzaj metalicznego pogłosu czy przydźwięku. Fender był super na cleanie, lekkich crunchach - ale na przesterze nie dało się z niego wycisnąć brzmienia. Jak była góra - nie było dołu i na odwrót. Inna sprawa że z lampowych drogich Fenderów też się nie wiadomo jakiego mięcha nie wyciśnie.
Avatar użytkownika
LuuGit
 
Posty: 314
Dołączył(a): 12.11.2013, 01:52
Moje gitary: Hagstrom Swede, Jolana Iris, Defil Aster, Mensinger Preacher, Harley Benton ST-62, Harley Benton TE-60
Moje wzmacniacze: Bash Studio Head 20
Pozostały sprzęt: Hesu 2x12, DOD Classic Tube FX53

Wzmacniacze i efekty gitarowe